Współcześnie panuje moda na ręcznie wykonywane przedmioty, nie tylko w Łodzi. Ludzie nie są zainteresowani już tanimi, masowymi produktami ze wschodu, które psują się po kilku użytkowaniach lub rozchodzi się w szwach. Wolą zainwestować więcej pieniędzy w dobrej jakości rzeczy, które przetrwają lata.

W dzisiejszych czasach wiele zawodów umiera śmiercią naturalną

drukJest to jednym z powodów powrotu niektórych zawodów, uważanych za ginące. Kobiety na nowo odkrywają sztukę haftowania,dziergania i tworzenia koronek. Tworzą ręcznie robioną biżuterią, same szyją sobie sukienki, robią na drutach kocyki dla swoich dzieci. Mężczyźni też nie pozostają w tyle – druk cyfrowy to standard więc szukają czegoś innego. Sami zaczynają majsterkować, robią domki na drzewie dla maluchów, sami strugają meble, czy budują zabawki dla dzieci. Nawet gotowanie znowu zaczęło być domeną rodzinnych spotkań, a nie hamburgerów kupowanych w pośpiechu na mieście. Do łask wróciły ręcznie robione buty, torebki, ubrania, a nawet kapelusze i rękawiczki. Specjalistów od takich rzeczy jest obecnie bardzo niewiele. Większość z nich zamykała swoje zakłady nie wytrzymując konkurencji tańszych sklepowych produktów i nie miała komu przekazywać swojej wiedzy. Teraz tacy rzemieślnicy są w cenie. Młodzi ludzie chcą się od nich uczyć, by zaczynać własny biznes i przywrócić chwałę ręcznie tworzonych przedmiotów. Wiedzą jak się reklamować, znają środowisko internetowe i wiedza jak zainteresować swoimi produktami innych. Nawet introligatornia przeżywa swój renesans.

Zwykłą drukarnia nie oprawi tak prac, książek i dokumentów, co introligatornia. Wydrukują wizytówki, notatki, zrobią pieczątki, ale nic więcej. Młode osoby, chcą się uczyć zawodu introligatora, by i ten zawód nie należał do listy zawodów ginących. Dzięki nim ta sztuka nie zostanie zapominana, tak jak wiele innych. Miejmy nadzieję, że ten trend się utrzyma i więcej ludzi doceni potęgę rękodzieła.