Na studiach chcąc nieco dorobić zatrudniłem się w supermarkecie na dziale wykładania towarów, profesjonalnie zwanym merchandisingiem. Elastyczne godziny pracy, dostosowane do moich zajęć, były dla mnie priorytetem, a to właśnie zapewniła mi ta posada. Nie jest to może najciekawsze zajęcie, ale nie mogę narzekać też by było jakieś strasznie męczące fizycznie.

Paleciaki i wózki skrzyniowe – atrybuty merchandisera

wózki skrzynioweZmiana zaczynała się zawsze od zebrania i przydzielenia do pracy na dane działy. Następnie magazynierzy przywozili w miejsce zbiórki palety z towarem do wypakowania na półki. Później każdy z nas szedł po paleciaka i transportował paletę na odpowiedni dział, po czym przystępował do rozpakowania. Nie wyobrażam sobie tej pracy bez zastosowania paleciaków. Dzięki nim, nie musieliśmy nosić pojedynczo każdego kartonu z artykułami do wyłożenia, co nie tylko zajęłoby nam mnóstwo czasu, ale także z pewnością byłoby zajęciem bardzo męczącym. Gdy paleta z produktami została ustawiona na miejscy otwieraliśmy opakowania zbiorcze i według dat ważności układaliśmy towar na półkach. Nasz kierownik zawsze największą uwagę przykładał do porządku pracy. Zawsze kontrolował czy w pobliżu pracowników znajdują się wózki skrzyniowe do których wrzucaliśmy puste opakowania tekturowe oraz folię owijającą palety. Wszystkie kartony musiały być po opróżnieniu od razu zgniatane i wrzucona do wózka koszowego, a po jego zapełnieniu, jedne z pracowników musiał wywieźć kosz na magazyn i opróżnić go na miejscu składowania makulatury.

Dzięki temu, na sklepie panował porządek, a klienci nie musieli się przedzierać pomiędzy pustymi kartonami. Na szczęście nie musieliśmy samodzielnie opróżniać koszy z makulatury, gdyż tym zajmowali się pracownicy zgniatarek do kartonów. Muszę przyznać, że takie wózki siatkowe to bardzo praktyczne rozwiązanie.