To miał być mój pierwszy dom w życiu. Pierwszy w który mieszkam, pierwszy, który buduję, pierwszy i ostatni wymarzony. Kupiliśmy z mężem działkę już dość dawno. Od zawsze chcieliśmy się wyprowadzić bloków. I jemu i mnie przeszkadzał wieczny hałas, smog, wspólna klatka schodowa. Chciałam mieć kawałek ogródka, taki swój, nie osiedlowy klombik. Chcieliśmy by nasze pociechy biegały po ogródku, a nie po asfalcie.

Moje ogrodzone betonem marzenie

ogrodzenia betonowe w WarszawieBył już zatem kredyt, była działka, był projekt. Zaczęliśmy budowę, wylane zostały fundamenty. Mój mąż nie za bardzo ma zmysł estetyczny, dlatego umówiliśmy się, że on zajmie się rzeczami technicznymi, ja wyglądem naszego marzenia. Dom jeszcze nie stał, ale ja został już zmuszona by myśleć o ogrodzeniu. Mieliśmy zwierzęta, które przyzwyczajone były do swobody. Musiałam zacząć myśleć o płocie. Do naszej elewacji pasował tylko płot betonowy. Nie pasowało tu drewno, ani metal – gryzły się z fasadą domu. Postanowiłam zatem działać: gdzie znajdę ogrodzenia betonowe w Warszawie? Czy są drogie? Czy są bezpieczne? Czy są trwałe? Znalazłam wszystkie odpowiedzi w internecie. Ogrodzenia z betonu są trwałe, tanie, stabilne i śliczne gdy są pomalowane i ażurowe. Wiedziałam, że stawia się je szybko i że robota ta jest „czysta”. Wiedziałam już czego chcę. Moje marzenie zaczynało nabierać kształtu. Moje ogrodzenie miało je chronić. I miało pięknie wyglądać.

Jak pomyślałam tak zrobiłam. Pół roku stawialiśmy dom, tydzień garaż, trzy dni płot. Tak jak umówiłam się z mężem, ja zajęłam się estetyką. Ja wybierałam kolor fasady domu i ogrodzenia. Osiągnęłam niesamowity efekt. Wybudowanie domu własnymi rękami, patrzenie jak powstanie z niczego, to jedna z ważniejszych rzeczy w moim życiu. Osiągnięty kolejny cel.